Kamień, Kamień, Kamień - Rock May
Już nigdy więcej imprez na n-tą liczbe wpisów… Chyba, że trafi się coś naprawde wyjątkowego. No mniejsza jedziem dalej.
Kamień, Kamień, Kamień - przyznam szczerze, zbytnio się nie wsłuchwiałem, więc i zdania/opini nie mam - co najwyżej zostały mi zdjęcia. A i ten zespół dostał nagrode publiczności







———————————————



Może ktoś się zorientował - ostatnie 3 zdjęcia - Coma. No właśnie Coma… następny wpis, gdzie w końcu zakończe całego Rock Maya mam zamiar zamieścić w okolicach czwartku. Oczywiscie jeśli czas pozwoli i dobry humor po dobrze zdanej maturze z fizyki/matmy
(a jak nie to nic, kariera ninja przedemną
). No, a puki co spadam z uśmiechem na gębie



