Leśna Galeria
19-20 września. Skierniewickie Święto Kwiatów, Owoców i Warzyw. Już drugi czy trzeci rok z rzędu planuje zrobić jakiś fotoreportaż i drugi czy trzeci rok kończy się na noszeniu całe święto aparatu w torbie
Ogólnie - porządna główna scena, wtopa z “Toples”, reszta przyzwoitych koncertów jak na Skierniewice (szkoda, że w niedziele miałem kompletnego lenia i nie bujnąłem się na Dżemie pod scenę zdjęcia robić). Aaa i jak zwykle mało tytułowych kwiatów i innych takich. Tak czy inaczej święto katastrofą nie było
Tydzień po święcie, ciepła niedziela - wypadało by się coś ruszyć. Rower na plecy i w drogę. Od niepamiętnych czasów słyszałem o jakiejś galerii rzeźby w Budach Grabskich, jednak na oczy jakoś nigdy jej nie widziałem. Jakieś plakaty się człowiekowi przed oczami przewinęły o tym, że w niedziele otwarte no to tam ruszyłem
1983 Jan Graczyk - rzeźbiarz, w samym centrum Bolimowskiego Parku Krajobrazowego, w typowo wypoczynkowej miejscowości Budy Grabskie, tworzy miejsce gdzie początkowo prezentuje własną twórczość. Z czasem pojawili się kolejni twórcy - tak powstaje Leśna-Galeria.

Głównym (jak nie jedynym) motywem rzeźb Jana Graczyka jest ludzka twarz, emocje jej towarzyszące.





Leśna Galeria to nie tylko prace jej twórcy, oprócz rzeźby zobaczymy tu także obrazy olejne, akwarele, płaskorzeźby…




Tutaj nawet Darwin wrócił na drzewo.


Jan Graczyk zmarł w 2005 roku pozostawiając po sobie niezliczone prace, prezentowane w całej europie.
Dzisiaj jego pasje kontynuuje jego syn Jerzy. Zajmuje się głównie malarstwem, jednak rzeźba nie jest mu obca.
Chodząc po galerii możemy trafić na pracownie, gdzie można spotkać artystę przy pracy:






Tak czy inaczej Leśna Galeria jest świetnym celem niedzielnej wycieczki. Dzieła sztuki to jedno, a Bolimowski Park Krajobrazowy to drugie (kliknij aby powiększyć):
No to chyba tyle. Jak zwykle zapraszam do śledzenia bloga, a tych co dopiero na niego trafili do rzucenia okiem na poprzednie wpisy
A i dzięki za wszystkie komentarze na temat filmu





U mnie też skończyło się na noszeniu w torbie aparatu. Nie zrobiłam ani jednego zdjęcia, nad czym ubolewam niezmiernie.
A o Leśnej Galerii nic nigdy nie słyszałam, ale może się kiedyś wybiorę..