Parowozownia nocą
15 maja - parowozownia Skierniewice. Emil pisze to obecność obowiązkowa. A co tam się działo? Wyprowadzono tabor przed hale, super oświetlono i dano możliwość oglądania tego wszystkiego w nocy. Sami zresztą nazwali to
Pierwsza Skierniewicka noc muzeów
“W świetle jupiterów i gwiazd” .























Ogólnie kosmos wydarzenie, parowozownia w dzień wygląda świetnie, to jak to wygląda w nocy - bajka. Tak poza tym, w parowozowni byłem już kilka razy, a mimo to za każdym razem jakoś człowiek ma okazje zobaczyć coś nowego posłuchać nowych anegdot. Ale jak zwykle jedno ale. Czemu cholera nigdzie nie było o tym info? Media dostały informacje, ale łaskawie informować nie miały zamiaru. Głos - nic zero, ITS - mała notka w jednym akapicie z nocą muzeów w Łowickim muzeum guzików, RSC - jeden wywiad przez telefon. Wcześniej myślałem że w Skierniewicach nic się nie dzieje, nie prawda - dzieję się tylko ludzie nie mają o tym pojęcia, a lokalne media jakoś chyba stanu rzeczy zmienić zamiaru nie mają. Tak czy inaczej gratuluje parowozowni udanej imprezy, wielkie pozdrowienia dla Emila, a wszystkich zapraszam 5 czerwca do parowozowni na dni otwarte, naprawdę warto.




!
like it!
No miodowo to wygląda na zdjęciach, musiało być ciekawie. Szczerze mówiąc, odkąd poznałem dość oryginalne zainteresowania Emila zawsze byłem ciekaw jak to wszystko wygląda z bliska.
Świetne są te zdjęcia! Nawet nie wiedziałam, że tam jest tak ciekawie. Nigdy tam nie byłam nawet. Tym bardziej w nocy. No i według mnie w Sk-ce jest nudno, ale może właśnie dlatego, że nigdy nic nie wiadomo jak się coś dzieje.
Pozdrawiam. ; )